Robert ?Litza? Friedrich Właściwie jego głos podchodzi pod baryton? Jak myślicie jak tam jest z technika?mądrze? czy się nauczył po prostu krzyczeć?: ) do tego ciekawi mnie jak on sobie barwi barwe? ciekawe tez jakby mial miksowac? po takim draciu wyciągał by gory? ciekawi mnie to ze wzgledu np na to ze jak gramy covery czy po kawałku luxtorpedy bede mógł np zaśpiewać zupełnie inny gatunek np idz precz perfectu.
Litza to niewątpliwie barytonowy głos. Śpiewa raczej z dużymi ilościami chryp, nie słychać tam szczególnie skomplikowanych zabiegów względem ustawienia barwy. Gość śpiewa raczej mocno przeciętnie, z tym, że daje dużo chryp. Byłem ostatnio na takim festiwalu, gdzie grały młode zespoły rockowe, dużo nawet takich hard rock, heavy metal. Sporo wokalistów śpiewało tak sobie ale nakładali chrypy żeby była moc no i śpiewali w sumie w bardzo podobny sposób, barwowa średniawka ale dorzucali chrypę. Litza to w sumie podobna liga, z tym że lepszy technicznie. Siedzi raczej w dosyć komfortowej strefie swojego głosu. Głównie dominuje u niego Overdrive, tutaj ładnie słychać:
Co do Twojego pytania to sztuką właśnie jest tak ułożyć piosenki taktycznie, żeby nie było zadyszek i nieintencjonalnych chryp w utworach, w których nie powinny one występować. Układanie setlisty to w sumie duża sztuka, bo trzeba najtrudniejsze piosenki trochę rozstrzelić, np. jeżeli zaśpiewasz kilka wymagających koło siebie to jeżeli nie masz odpowiedniego warsztatu oraz kondycji to musisz się liczyć z tym, że mogą się pojawić pewne problemy. Jeżeli śpiewasz poprawnie, jesteś dobrze rozśpiewany i wypoczęty to możesz śpiewać wydrzyjmordę a za chwilę balladę i sobie poradzisz. Ważne, żeby dobrze się przygotować i nie przesadzić z setlistą.
_________________ Lekcje śpiewu przez Skype! (kontakt: prywatna wiadomość)