* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Tutaj możesz zapytać o konkretną kwestię techniki wokalnej. Najlepiej wraz z pytaniem zamieścić próbkę ukazującą problem.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 9 sierpnia 2013, 10:07 
Chciałabym się dowiedzieć, jakie są aspekty techniczne śpiewu białego. Wiem tylko, że ma być głośno i dźwięk ma być nośny, ale to trochę mało, szczególnie, że jest to charakterystyczne też dla innych gatunków. Prawdę mówiąc, najchętniej zapisałabym się na jakieś warsztaty, ale nie ma niczego takiego w mojej okolicy, a jeżeli jest, to nie ma możliwości zebrania większej grupy zainteresowanych.

Wiem, że tutaj niewiele osób interesuje się tego rodzaju śpiewem, więc nie pytam o szczegóły, bo zależą one także od regionu - inaczej śpiewają górale, inaczej Ukraińcy, a jeszcze inaczej Serbowie, chociaż oni wszyscy w kulturze ludowej mają biały śpiew.

Ponieważ dla mnie wzorem jeżeli chodzi o biały śpiew jest grupa Werchowyna, zamieszczam tutaj krótki fragment ich występu na żywo.

Wiem, że nośność dźwięku potęguje fakt, że śpiewają w kościele, gdzie akustyka jest bardzo dobra. Jednak interesuje mnie:
- głośność, czyli czym jest zdrowa głośność, a kiedy mamy do czynienia ze zwyczajnym, niezdrowym krzykiem (i nie chodzi mi tutaj o krzyk w znaczeniu muzyki metalowej) - czy tak duża głośność w śpiewie białym wymaga dużych ilości podparcia, czy większa głośność zmniejsza zapotrzebowanie na podparcie?
- długość fraz - co, oprócz podparcia, jest potrzebne, aby śpiewać tak długie frazy?
- barwa/ustawienie głosu - kiedyś słyszałam, że śpiew biały wg CVT to może być Overdrive, ale w wysokich dźwiękach zupełnie tak nie brzmi. Zresztą, one, o ile mnie wzrok nie myli, nie mają bite'a. Mam wrażenie, że wręcz nie otwierają buzi zbyt mocno (tutaj zwłaszcza przypatrywałam się tym paniom na początku). Nie wiem, nie chcę kombinować, co to może być, może ktoś wie, jak ustawić barwę, żeby tak to brzmiało? Myślę, że trzeba naśladować wschodnie samogłoski, ustawić się jakoś pod estradowe rosyjskie Ł, tylko, czy to właściwa droga?
- czasami, po dłuższej frazie, panie wykonują takie jakby załamanie głosu, jak to zrobić?


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 9 sierpnia 2013, 11:23 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
1. Brzmi faktycznie jak overdrive. W górnych partiach oczywiście taki nie będzie, bo im wyżej tym kobiecie trudniej utrzymać overdrive. Facetowi łatwiej, bo ograniczenie overdrive jest na C2 a to ograniczenie dla większości facetowych głosów. Długie dźwięki ciągną najczęściej na "o" czy czymś co mi brzmi między "o" a "a". Na wysokich samogłoskach "i" nie śpiewają w overdrive. Nie słyszę dobrze, ale zdaje się, że to curbing albo jakiś MLN curbingowy. Nie wiem. Generalnie większość nut śpiewają w średnicy i trochę wyżej, ale to raczej nie są kobiece góry, stąd nie ma potrzeby jakoś bardzo mocno otwierać buzię. Jak jest wyżej to w overdrive trzeba rozdziawić japę na max.

2. Podparcie jest niezbędne, bo długie frazy to przede wszystkim dobre podparcie. Musisz nie pozwalać powietrzu za szybko wyjść a w tym pomaga przeciwdziałanie czynności jaką koniecznie chce wykonać przepona czyli opróżnieniu płuc.

3. Niezdrowy krzyk jest w tedy, gdy nie ma rezonansu. Kiedyś mówiło się aby dźwięk był wysłany na maskę czyli na rezonatory. Przy niezdrowym krzyku powietrze przelatuje przez płuca i wyłazi bez wzmocnienia przez usta. Przy dobrym rezonansie dźwięk wzmacniany jest, nabiera nośności (a gdy doda się jeszcze twang, to znacznie lepiej jest słyszany przez nasze uszy). Dodatkowo, nie wchodząc głęboko w zjawiska fizyczne, zachowana jest odpowiednia równowaga między ciśnieniem z obu stron wiązadeł. To sprawia, że wiązadła mają optymalne warunki do drgania. Przy niezdrowym krzyku powietrze zbyt mocno uderza co powoduje szybkie osuszenie śluzówki i zdarcie, przy tym męczą się mięśnie odpowiedzialne za zwieranie wiązadeł, bo muszą wykonać większą pracę.

Rezonansu musisz poszukać sama u siebie. Przy dobrze wykonanym rozsadza czaszkę ale i sprawia przyjemność, bo czujesz lekkość dźwięku. :) Najprościej poszukać go na samogłosce "U", możesz naśladować sowę czy krowę ;) Na początku na neutralu. Trzeba się nauczyć wsadzać samogłoski w dokładnie to samo miejsce, może to wydawać się dziwnie brzmiące, ale to tylko początkowo. Aż się przyzwyczaisz. Ćwiczysz u, o, a, e, i ale nie zmieniasz jakoś specjalnie ust, nie machasz językiem, nie otwierasz buzi (jak się za bardzo będziesz starać, to spowodujesz napięcia, które nie pozwolą na znalezienie wspólnego dźwięku). To później. Na początek szukasz dźwięku później pracujesz nad artykulacją. Wszytko na jednej nucie. Jak sobie to porobisz, to pewnie dość szybko znajdziesz wspólne miejsce dla wszystkich samogłosek.

W tym nagraniu słuchać, że panie mają posadzone samogłoski w tym samym miejscu. Bardziej skupiają się na dźwięku niż na interpretacji słów. To wbrew pozorom bardzo podobne do śpiewu klasycznego... Chociaż co nie którzy, moim zdaniem błędnie, twierdzą że śpiew biały zbliżony jest do krzyku. Ja tu krzyku nie słyszę. SLS może powiedzieć, że to przeciąganie rejestru piersiowego stąd taki krzykliwy charakter dźwięku. Po prostu im wyżej tym trzeba więcej energii włożyć i bardziej się przyłożyć do tego aby dźwięk był czysty i równo brzmiący. Overdrive w wyższych partiach nie jest prosty...

Głośność się bierze z tego, że śpiewają głośno :) (ale błysnąłem w tym zdaniu). Każdy ma swoje poziomy głośności. Śpiewa się bardzo cicho, cicho, średnio, głośno i bardzo głośno. Można sobie to ustalić jakąś skalą u siebie. Głośność wynika z odpowiedniego rezonowania. Do tego używasz też trybu, który jest z natury głośny czyli overdrive.

Możesz wskazać, które załamanie masz na myśli?

Akustyka pomieszczenia sprzyja takiemu śpiewaniu. Czas pogłosu jest dłuższy, co sprawia dodatkową przyjemność ze śpiewania i może nawet znacząco ułatwiać, bo z takim pogłosem lżej się śpiewa.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 9 sierpnia 2013, 12:14 
Dziękuję za tak wyczerpującą odpowiedź :)

Cytuj:
W tym nagraniu słuchać, że panie mają posadzone samogłoski w tym samym miejscu. Bardziej skupiają się na dźwięku niż na interpretacji słów. To wbrew pozorom bardzo podobne do śpiewu klasycznego... Chociaż co nie którzy, moim zdaniem błędnie, twierdzą że śpiew biały zbliżony jest do krzyku. Ja tu krzyku nie słyszę. SLS może powiedzieć, że to przeciąganie rejestru piersiowego stąd taki krzykliwy charakter dźwięku. Po prostu im wyżej tym trzeba więcej energii włożyć i bardziej się przyłożyć do tego aby dźwięk był czysty i równo brzmiący. Overdrive w wyższych partiach nie jest prosty...

Ciekawa sprawa z analogią do śpiewu klasycznego, bo mnie samej to przyszło do głowy, ale tak jakoś zawsze słyszałam, że śpiew biały jest jasny, że to wręcz "śpiewokrzyk", czyli coś zupełnie przeciwnego do śpiewu klasycznego. Mnie się natomiast zawsze wydawało, że dźwięk jest tam skupiony, barwa jest dość jednostajna i równoważona, ale jeżeli wszędzie czytałam przeciwną informację, sądziłam, że nie mam racji. Porównanie do krzyku wzięło się pewnie stąd, że to śpiew ludzi na wsi, kiedyś tego śpiewu nie uczono, a ludzie, aby się dobrze słyszeć na otwartych, dużych przestrzeniach, śpiewali głośno.

Jestem zdziwiona ćwiczeniem rezonansu na "U", zawsze robiłam to na samogłosce "E", takim jak w Edge, natomiast wiedziałam zawsze, że "U" to samogłoska wywołująca napięcia. Jak tylko robotnicy opuszczą mieszkanie i skończą remont, natychmiast wypróbuję ;)

Załamanie głosu występuje na końcu frazy w okolicach 2:46. Jest to dość częste w śpiewie białym, czasem bardziej wyraźne, czasem mniej; najpierw długa fraza, a potem takie załamanie głosu. Nie wiem, czy to się robi specjalnie, czy to jest wynik braku podparcia na końcu frazy?


Góra
  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 9 sierpnia 2013, 15:00 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Klasyczny śpiew jest inny i ma inne wymagania. Co nie znaczy, że taki śpiew biały ma być od razu zły. Opery w ten sposób się nie śpiewa ale i śpiewak operowy takich pieśni też nie zaśpiewałbym tak jak one. Styl to styl. Ważne by było zdrowo. Dla mnie to wygląda zdrowo, ale to te panie najlepiej wiedzą. :) Brzmi fajnie.

IMHO, nie przypadkowo układ samogłosek jest taki uoaei. Od najmniej zaciskającej do najbardziej. "a" jest neutralna. Na niej się sprawdza, jakie masz umiejętności wokalne. "e" jest dobre do twangu, ale twang to nie rezonans.

To załamanie, to moim zdaniem, zabieg artystyczny podkreślający ludowość utworu. Wiejskie przyśpiewki też takie mają. Myślę, że specjalnie to zrobiły, niektóre z nich, bo część kończy fajnie frazę, "ucinając" dźwięk bez powietrza.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 9 sierpnia 2013, 17:45 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 lutego 2010, 18:25
Wiek: 36
Posty: 627

Lokalizacja: Wrocław
Online: 1192d 22h 38m 27s
Cytuj:
W górnych partiach oczywiście taki nie będzie, bo im wyżej tym kobiecie trudniej utrzymać overdrive


Ciekawe. Mógłbyś to jakoś rozwinąć ;)

Cytuj:
Ciekawa sprawa z analogią do śpiewu klasycznego, bo mnie samej to przyszło do głowy, ale tak jakoś zawsze słyszałam, że śpiew biały jest jasny, że to wręcz "śpiewokrzyk", czyli coś zupełnie przeciwnego do śpiewu klasycznego. Mnie się natomiast zawsze wydawało, że dźwięk jest tam skupiony, barwa jest dość jednostajna i równoważona, ale jeżeli wszędzie czytałam przeciwną informację, sądziłam, że nie mam racji.


W śpiewie klasycznym nie chodzi głównie o to, żeby było ciemno. Tzn owszem klasycy są ustawieni ciemno, ale można się ustawić bardzo ciemno, a nadl to będzie takie pitu pitu a nie opera. W śpiewie klasycznym moim zdaniem clou jest mocny rezonans i potężne brzmienie (gdzie to zresztą z siebie wynika). Nie ma bata - śpiewa się bez mikrofonu i w dodatku ze sporą orkiestrą a głos musi się nieść. I może tutaj jest to podobieństwo :)


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 9 sierpnia 2013, 18:13 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Miałem na myśli to, że góry faceta to okolice C2, dla kobiety C2 to jeszcze nie góry. Overdrive kończy się u kobiet na D2 (o ile dobrze pamiętam). D2 to też jeszcze nie góry (alt ma jeszcze zapas, bo do F chyba - pomijam takie ewenementy http://www.youtube.com/watch?v=-irm_r8fv9E), więc jak kobieta chce wejść wyżej to musi de facto zmienić tryb o to mi chodziło. Skrót myślowy zastosowałem.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 9 sierpnia 2013, 19:03 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 4 lutego 2010, 18:25
Wiek: 36
Posty: 627

Lokalizacja: Wrocław
Online: 1192d 22h 38m 27s
OK rozumiem - myślałam, że o co innego Ci chodzi :)


Góra
 Zobacz profil  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 7 ] 

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org