acaria napisał(a):
2. Wrzuć te próbki jeszcze raz, bo nie miałem okazji dobrze posłuchać. Z tego co słyszałem, to (piszę z głowy)
Podeślę na PW
Cytuj:
a) techniczne trzeba popracować, obciążasz doły dość mocno. Powinno być luźno i naturalnie. Tak jak przy luźnym mówieniu, bo to takie okolice.
Co to znaczy, że obciążam doły? Za mocno zaciemniam, próbuję dodać dołu?
Cytuj:
b) w średnicy jest dość jasno i mało rezonujesz (to potrzebne w kontekście bezpieczeństwa wokalu). Jak wchodzisz wyżej to na curbingu, dodaj distortion. Pomaga oszczędzać głos. Ale przede wszystkim śpiewaj w overdrive. To brzmi góralsko i ludowo, ale oszczędza gardło. Gdy będziesz nagrywał w studio w komfortowych warunkach, to sobie możesz pośpiewać w lżejszych modach.
Czyli dodać więcej przydźwięku na średnicy? No i generalnie siedzieć w metalicznych modach.
Cytuj:
c) możesz mnie zjechać, ale uważam, że śpiewanie w obcym języku kiedy nie ma się jeszcze dobrej techniki, to droga donikąd. Na początek technika na natywnym języku, bo to łatwiejsze. Później można wchodzić w dowolny język.
Zjeżdżać się nie ma co

Tego chcę właśnie unikać

No ok. Mogę wszystko ćwiczyć samemu na utworach polskich. Tylko jak na zespole już mamy wszystkie utwory po angielski to jednak śpiewać je będę po angielsku.
Co do polskich utworów masz jakieś konkretne, które poleciłbyś mi do ćwiczenia?
Cytuj:
Pytanie jeszcze co rozumiesz przez zdarcie. Jeśli po próbie na drugi dzień wszystko jest ok i masz góry bez wysiłku. To się nie zdarłeś, nawet jeśli bezpośrednio po próbie czujesz zmęczenie gardła i słuchu. Próby rockowych kapel, to dość ekstremalne dla organizmu doświadczenia. Problem jest wtedy, gdy głos wraca do formy dopiero po 3-5 dniach.
No jakby podsumować 4 ostatnie próby, to po jednej na drugi dzień wszystko było mega super, po dwóch próbach dyskomfort był 1-2 dni po próbie.
I po jednej próbie była przerwa 3-5 dni. Fakt faktem, w tym ostatnim przypadku to przed tą próbą mój tydzień śpiewania wyglądał tak:
pon - 3 h śpiewu samemu
wt - ok 1h śpiewu samemu i 2 h z zespołem
śr - 3 h samemu
czw - 2 h samemu (dotąd od pn wszystko ok) i 2 h z zespołem ( i w ostatnim pół godziny próby poczułem jak mi głos ucieka ze zmęczenia)
Było to pierwszy raz w życiu kiedy tak dużo śpiewałem, bo byłem zajarany Torse Anchoringiem i już myślałem, że jestem bogiem, co jednak szybko zostało rozmyte

Tak więc jeżeli nawet to ma jakiś wpływ (a na pewno ma) to i tak jakieś zdarcie występuje.