* Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 



Nazwa użytkownika:
Hasło:

Zapamiętaj mnie

Regulamin działu


Tutaj możesz zapytać o konkretną kwestię techniki wokalnej. Najlepiej wraz z pytaniem zamieścić próbkę ukazującą problem.



Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona
Autor Wiadomość
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 07:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 marca 2013, 19:52
Wiek: 35
Posty: 256

Lokalizacja: Warszawa
Online: 49d 10h 42m 28s
GG: 0
Cześć.

Co z punktu widzenia "koordynującego pracę mięśni" jest lepsze dla techniki, wokaliza staccato czy legato? Krótkie, szybkie serie np. nay/mum/goo/gee, czy tylko jedna spółgłoska na początku pasażu po czym samogłoska do końca?


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 09:57 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Zależy od efektu, który chcesz osiągnąć. Staccato pomaga nauczyć się mocniejszego ataku, gdy masz zbyt chuchający. Wspomaga pracę mięśni a jak masz mocny atak to pomaga się zedrzeć bardzo szybko ;)

Generalnie Legato zawsze jest najlepsze, bo wspiera delikatny atak, nie frazujesz szczakająco, przechodzisz płynnie między nutami.

Legato to płynne przechodzenie między nutami, możesz robić ćwiczenia ma ma ma na legato zaczynając od spółgłoski. Możesz również robić staccato bez spółgłoski

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 10:22 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 marca 2013, 19:52
Wiek: 35
Posty: 256

Lokalizacja: Warszawa
Online: 49d 10h 42m 28s
GG: 0
Dzięki Acaria.

Jak to się ma do koordynacji, którą chcę wypracować jak np. bardzo dobry Head Voice bez wypadania w falset, w ogóle bez zbędnego powietrza. Tutaj też lepiej Legato ?


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 11:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Nie ma jednoznacznej odpowiedzi. To zależy od głosu (etapu na którym się znajdujesz), konkretnego efektu jaki chcesz osiągnąć etc. Generalnie legato jest mniej szkodliwe i mniej męczące.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 13:26 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 lipca 2013, 22:52
Posty: 973

Online: 134d 23h 34m 36s
GG: 1397451
A dla mnie odpowiedź jest jednoznaczna: trzeba ćwiczyć i to i to. Nie wiem też, dlaczego stracatto miałoby być szkodliwę. Sugerujesz acaria, że dzieciaki w szkole ucząc się sylabizacji wyrazów sobie szkodzą? ;)

Spółgłoska prowokuje ustawienie samogłoski, język jest leniwy. Tu właśnie są różnicę, jeśli chodzi o kilka odmian "A" czy kilka odmian "E". Jak się użyje różnych spółgłosek przed nimi, to z racji lenistwa naszego języka wyjdą nam te samogłoski trochę inaczej.

_________________
Pusto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 13:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Mówimy o nauce śpiewu. Jak ktoś ma nieustawiony odpowiednio aparat głosowy, to łatwo się może zedrzeć stawiając na ćwiczenia oparte na staccato, dlatego dla głosu uczącego się, uważam, że legato jest przyjaźniejsze i to napisałem. W zależności od tego jaki efekt jest do osiągnięcia stosuje się dane ćwiczenie oparte zarówno o staccato czy legato. Dlatego pytanie, co jest lepsze jak dla mnie nie ma sensu, bo musi być ustalony cel jaki się chce osiągnąć. W śpiewie, w muzyce, staccato i legato to rodzaj artykulacji i w wykorzystuje się oba rodzaje.

Nie przypominam sobie abym coś pisał o dzieciakach uczących się w szkole sylabizacji, więc niczego nie sugeruję. To Twój wniosek... :)

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 14:14 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): czwartek, 28 marca 2013, 19:52
Wiek: 35
Posty: 256

Lokalizacja: Warszawa
Online: 49d 10h 42m 28s
GG: 0
Dlatego ja stosuje oba, jednak dla samego nazwę to "otwarcia poprawnego cyklu" byłem ciekaw czy seria staccato ze spółgłoskami będzie lepiej "traktować" koordynację. Łatwiej jest dźwignąć i podnieść czy utrzymać ciężar? :P


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 15:15 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 25 stycznia 2010, 20:29
Posty: 671

Lokalizacja: Warszawa
Online: 29d 16h 15m 1s
Popróbuj. Każdy głos jest inny. To co zadziała dla mnie do Ciebie będzie do de... Jeśli po wykonaniu ćwiczenia nie jesteś zdarty czy nie czujesz dyskomfortu, to znaczy, że jest ok i powinno działać. Szukaj.

_________________
http://rockowespiewanie.blogspot.com/
http://www.youtube.com/hushpl


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 16:10 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): sobota, 20 lipca 2013, 22:52
Posty: 973

Online: 134d 23h 34m 36s
GG: 1397451
acaria napisał(a):
Mówimy o nauce śpiewu. Jak ktoś ma nieustawiony odpowiednio aparat głosowy, to łatwo się może zedrzeć stawiając na ćwiczenia oparte na staccato, dlatego dla głosu uczącego się, uważam, że legato jest przyjaźniejsze i to napisałem. W zależności od tego jaki efekt jest do osiągnięcia stosuje się dane ćwiczenie oparte zarówno o staccato czy legato. Dlatego pytanie, co jest lepsze jak dla mnie nie ma sensu, bo musi być ustalony cel jaki się chce osiągnąć. W śpiewie, w muzyce, staccato i legato to rodzaj artykulacji i w wykorzystuje się oba rodzaje.

Nie wiem, w czym miałaby polegać trudność na ćwiczeniach staccato i łatwość w przypadku legato (jeśli chodzi o zdrową emisję). Szczególnie, że tak jak napisałem, język jest leniwy, większa szansa, że ustawimy dobrą samogłoskę wraz ze spółgłoską, niźli bez niej. Wchodząc wyżej bez spółgłoski częstokroć wraca się do tego niepoprawnego ustawienia.

Ja więc skłaniam się do stwierdzenia, że staccato jest przyjaźniejsze :)

Mi staccato dała lepsze efekty niźli legato i wszelkiej maści syreny.

Cytuj:
Nie przypominam sobie abym coś pisał o dzieciakach uczących się w szkole sylabizacji, więc niczego nie sugeruję. To Twój wniosek... :)

A tak szukałem przykładu po prostu, gdzie się mówi staccato w szkole. Stąd też pytanie, czemu uważasz, że większe prawdopodobieństwo złej emisji jest właśnie przy nim.

Konkluzja jest oczywiście prosta: wszystko zależy od wszystkiego ;)

Cytuj:
Dlatego ja stosuje oba, jednak dla samego nazwę to "otwarcia poprawnego cyklu" byłem ciekaw czy seria staccato ze spółgłoskami będzie lepiej "traktować" koordynację. Łatwiej jest dźwignąć i podnieść czy utrzymać ciężar?

Osobiście, mi w poprawnym połączeniu rejestrów pomogły ćwiczenia staccato, nie legato.

_________________
Pusto.


Góra
 Zobacz profil  
 
 
Nieprzeczytany postNapisane: piątek, 27 września 2013, 16:15 
Straccato jest fajne do ustawiania, ale jak już się siedzi na flażolecie, to wolę Legato. Dźwięki są wtedy bezpieczniej osadzone. Zresztą większość bardzo wysokich dźwięków to Legato ;p


Góra
  
 

Drukuj 

Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 13 ]  Przejdź na stronę 1, 2  Następna strona

 * Zarejestruj  * FAQ    * Szukaj   * Zaloguj 

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2010 & SEO Group
TMOL Style by NinhAnh Update by Luzaki.org