Kalosz1992 napisał(a):
Nim zrozumiesz te wszystkie zawiłości śpiewania, o ile będziesz miał oczywiście na to ochotę, to zacznij od:
a) Kształcenia słuchu - freeware Solfege
http://www.solfege.org, jest bardzo pomocy. Codziennie 10-15 minut i od razu lepiej będzie w śpiewaniu
b) Jeśli nie możesz czegoś zaśpiewać wyżej, to obniż tonację. Większość piosenek, dobrze napisanych czyli przebojowych, jest tak napisana, że po zmianie tonacji nie będziesz miał problemów. Pomijam jakieś wygibasy wokalne, które wokaliści dodają aby uatrakcyjnić utwór.
c) Jak samogłoska nie wychodzi na danej nucie, to pomóż sobie spółgłoską. Jeśli np. "A" na jakiejś nutce cię męczy, to ćwicz ją śpiewają "mA" lub na "gA" lub na "nA". Wszystko zależy od tego czy bierzesz dźwięk za mocno czy za słabo. To wyczaisz empirycznie.
d) Jeśli utwór sprawia problem to ucz się najpierw melodii a później słów lub odwrotnie, a gdy obie części już będą Ci siedzieć w głowie, to dopiero je łącz. Szukaj miejsc gdzie najwięcej masz problemów i nad nimi się skupiaj. Najczęściej, jeśli coś nie jest zbyt problematyczne czyli np. tessitura nie jest za wysoka, to po kilkudziesięciu powtórzeniach danej frazy sam "wchodzi do gardła".
Twoje samogłoski są moim zdaniem zbyt otwarte ("E" i "A"). Jest niechlujnie. Na "wielka" się zaciskasz. Spółgłoska "k" Ci jeszcze w tym zaciśnięciu pomaga. Nie śpiewaj słowa "wielka", do ćwiczeń zaśpiewaj np:. "wielMa". Brzmi głupio, ale ułatwi Ci osadzenie "A". Tym bardziej, że na słowie "miłość" jakoś nie masz problemów, a to "I" to ta sama nuta. Masz też tendencję do przeciągania nut najlepiej zacząć śpiewa staccato w ćwiczeniach. Trochę wyjdzie szczekająco, ale znajdziesz balans między przeciąganiem a szczekaniem :0)
Moim zdaniem, to nie są żadne góry dla Ciebie. Jest wyżej, ale bez najmniejszych problemów powinieneś sobie z nimi poradzić.