Cytuj:
A co do barwy, to mimo najszczerszych chęci ja ze swoim tenorowym głosem nie zabrzmię jak baryton i już. Tak jak udawanie gitary basowej na gitarze elektrycznej. Można cudować, można ustawiać, można podbić niskie składowe w nagraniu a i tak nie będzie brzmiała tak soczyście jak basówka.
No niestety działa to tylko w jedną stronę (niski głos udaje wysoki), a i tak w określonym zakresie.
To, że można ustawić się w taki sposób, żeby głos niski brzmiał jak wysoki, nie oznacza, że automatycznie można w tych okolicach śpiewać, o czym warto pamiętać (uwaga ogólna).
Tessitury się nie pokona i chociaż byłbym w stanie powiedzmy, że wycisnąć barytona (chociaż i tak bez najwyższych dźwięków w stylu a1/a#1), to już tonacje tenorowe są absurdalne. Taką górkę jak zaprezentowałem (okolice g1-c2), to ja mogę pocisnąć raz na kawałek i nie ma bata. Już Hefcio w okolicy g1 był mocno wymagający.
Jestem totalnym przeciwnikiem forsowania sobie wyższych tonacji, niż naturalnie pasują do głosu (krzyki ok, frazy nie). Jak tylko słyszę na Modernie wokalistę z mocnymi problemami z głosem, to na 90% jest to baryton, który próbuje śpiewać w tenorowych tonacjach
