Ja ci powiem, że twoje vibrato coś nieładnie pachnie i może wskazywać na pewien problem, który Acaria już lekko ruszył, a mianowicie ten głośny Curb. Nosek od czasu do czasu, też wskazuje na to samo.
Za mocno ten dźwięk ci w gardle siedzi. Są dwie możliwości- brak twangu oraz podparcie.
Twang masz i to bez spektrografu można powiedzieć.
A co z podparciem? No właśnie pasywne ci pracuje, zresztą sądzę, że z Kejzi to przerabiałeś.
Problem bym widział w aktywnym. Brzuszek wszystko fajnie, żeberka się wypychają, ale dalej to nie działa tak fajnie jakby się chciało ;> To co robisz z brzuchem i żebrami to jakieś 40% podparcia, a warto by użyć całego

Musisz odpalić ramiona w procesie podparcia. Z tego co zauważyłem, są drugą po brzuchu, ważną częścią, a wszyscy jak jeden mąż chóralnie ich nie używają. Z gitarą to będzie problematyczne, ale da się nauczyć.
Bierz dwie książki i wepchnij jedną pod jedną pachę, a drugą pod drugą. Potem mocno je wciśnij i spróbuj w ten sposób zaśpiewać.
Ogólnie chodzi o to, żeby wywołać podobny efekt co przy wykonywaniu martwego ciągu- "Martwy ciąg jest ćwiczeniem rozwijającym prostowniki grzbietu, a także, w mniejszym stopniu, mięśnie czworogłowe i dwugłowe ud, pośladkowe oraz najszersze grzbietu, pośrednio zaś prawie wszystkie mięśnie" czyli używasz wszystkich mięśni, które świetnie odciążają brzuch (I gardło!) w procesie podparcia i dają ci dodatkową potężną rezerwę mocy do użycia.