Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://www.forum.strefaglosu.pl/

Mikrofon dynamiczny- jak ogarnąć tego szatana?
http://www.forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=67&t=6070
Strona 1 z 1

Autor:  RaksoAturach [ piątek, 2 stycznia 2015, 15:28 ]
Tytuł:  Mikrofon dynamiczny- jak ogarnąć tego szatana?

Na chacie mam takie oto budżetowe cudo- Sennheiser e845.

Już tam uj z tym, że tnie doły, ale kompletnie brakuje wyższych częstotliwości i wokal po nagraniu jest pusty i bez jaja + płaski.
Przy mikrofonie pojemnościowym tego problemu nie ma. Czuć, że jak się daje twangu to jest twang, a nie jakieś pseudo kaczki.

Co mogę zrobić, żeby majk tak chamsko mi nie ciął wokalu? Zwiększyłem czułość, jest lepiej, ale pojawiają się przestery. Trzymałem mordę przy majku, to podbiło najmocniej te niskie częstotliwości, które potem i tak wycinam.
Szukałem powietrza powyżej 10Khz- coś tam się zadziało dopiero po tak chamskim podbiciu, że brzmi to sztucznie. Próbowałem śpiewać do majka pod różnymi kątami, efekt był niespecjalny.
Jakiś budżetowy sposób na poprawienie sytuacji? Magiczna wtyczka? Efekt którego nie znam? (Saturacja też nie daje tego efektu, pogłosy też nie to)

Podrzucam próbkę, żeby było słychać z czym jest problem- http://www46.zippyshare.com/v/4586989/file.html

Autor:  ryjcio [ środa, 7 stycznia 2015, 02:31 ]
Tytuł:  Re: Mikrofon dynamiczny- jak ogarnąć tego szatana?

Nie da się, sorewicz.

Dynamiki dlatego są dobre na koncerty, bo do dupy zbierają. Ideałem jest Shure SM58 właśnie dlatego, że jest świetne wyważenie między tym, co zbiera, a tym, czego nie zbiera.

Zresztą, mówienie o brzmieniu w oderwaniu od miksu to idiotyczny pomysł. A jak chce się nagrywać próbki samego wokalu z całym bogactwem brzmienia, to trzeba machnąć pojemnik, ni ma wody w Wiśle.

Autor:  RaksoAturach [ środa, 7 stycznia 2015, 13:00 ]
Tytuł:  Re: Mikrofon dynamiczny- jak ogarnąć tego szatana?

Co racja to racja, miałem na myśli to co mikrofon zbierze na wejściu, przed obróbką.

Powiedzmy sobie szczerze, dobrego pojemnika obrabia się o wiele wiele mniej, a z dynamikiem nie dość że pierdzielenie, to jeszcze słabo doły zbiera, ulatuje cała głębia wokalu.

Czyli nic, a nic? Kurcze, to może chociaż polecę dobry plugin- Izotope Nectar 2. Ma wszelkie reverby, deleye, saturacje, przestery, EQ, kompresory i tak dalej i tak dalej. W dodatku świetne presety (wtyczka robiona zdecydowania pod typowego wokaliste który z obróbką ma mało wspólnego), które można dalej sobie swobodnie i logicznie obrabiać.

Autor:  Nashville [ środa, 7 stycznia 2015, 20:17 ]
Tytuł:  Re: Mikrofon dynamiczny- jak ogarnąć tego szatana?

W zasadzie to ten Sennheiser e845 jest dobrym mikrofonem. Ma swoje brzmienie po części ale nie jest zły. Shure SM58 są dlatego dobre, bo po prostu przekazują głos w skali 1:1. Nie dodają ani dołu ani góry ani środka. Po prostu przekazują głos tak jak brzmi. Każdy wokalista powinien dopasować mikrofon pod swój wokal. Niektórzy lubią mikrofony, które mają ciepłe brzmienie i więcej doły, inni które ładniej zbierają góry. Nie wydaje mi się, że przeskok z tego SS na Shure jakoś bardzo Cię zadowoli. Dobór mikrofonu powinien polegać na tym, że idziesz do sklepu, każesz się wpiąć w kolumnę i sprawdzasz jaki najlepiej siedzi do Twojego śpiewu.

Nagrywanie wokalu mikrofonem dynamicznym to wcale nie mit. Są wokaliści, którzy lubują się w takich właśnie zabiegach i to niekoniecznie amatorzy. Wszystko zależy od tego jaki efekt chcesz osiągnąć.

Wiadomo, że najlepszym rozwiązaniem do nagrywania wokalu w w domu/studio jest mikrofon pojemnościowy. On najlepiej zbiera wszelakiej maści dźwięki. Nie są one płaskie, tylko mają sporo przestrzeni, bo taka jest właśnie idea owych mikrofonów. Śpiewając do pojemnika masz po prostu nagranie, które przekazuje głos tak jak go słychać w warunkach akustycznych.

Mikrofony dynamiczne są typowo koncertowe. Zbierają głos z bardzo bliskich przestrzeni. No ale muszą takie być. Gdyby było inaczej to zamiast wokalu by było słychać wszystkie inne, głośniejsze instrumenty.

Wszystkie mikrofony i wszystkie brzmienia tak naprawdę łączy jeden wspólny mianownik. Jest nim oczywiście mixer. Chociażbyś miał najgorszy dynamik na świecie to dobrze ustawiony mixer może go idealnie podciągnąć i wycisnąć z niego wszystko co najlepsze. Sam w sobie mikrofon jest ważny ale wg mnie mixer jest ważniejszy. To co na nim ustawisz decyduje o tym jak głos zabrzmi na nagraniu. Jest miliard przeróżnych kombinacji. To nie jest przypadek, że ludzie kupują mixery po 10-15 tysięcy złotych i korzystają z nich. Proponuję po prostu zainwestować w jakiś dobry mixer i pobawić się usatwieniami. Zobaczysz, ze z tego SS uda się naprawdę dużo wycisnąć. Trzeba tylko to wszystko dobrze skonfigurować i dopasować do głosu, repertuaru i oczekiwań.

Autor:  ryjcio [ czwartek, 8 stycznia 2015, 00:33 ]
Tytuł:  Re: Mikrofon dynamiczny- jak ogarnąć tego szatana?

Nash, trochę nie masz racji, bo sprzęty Audio ostatnimi czasy mają być przezroczyste, więc muszą idealnie odwzorowywać wyjście i tak się mierzy ich "wspaniałość".

Serio, da się Deesery zapiąć, kompresory, przestery, saturacje, reverby, delaye, duble porobić, ale czegoś byś nie robił... Nie dodasz do wokalu nic dobrego. To wszystko służy do osadzania wokalu w miksie, nie do jego wiernego odwzorowywania.

Autor:  RaksoAturach [ czwartek, 8 stycznia 2015, 01:35 ]
Tytuł:  Re: Mikrofon dynamiczny- jak ogarnąć tego szatana?

+100

Autor:  Nashville [ piątek, 9 stycznia 2015, 01:46 ]
Tytuł:  Re: Mikrofon dynamiczny- jak ogarnąć tego szatana?

lol, dopiero się jarnąłem kto jest autorem wątku xD

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org