| Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online! http://www.forum.strefaglosu.pl/ |
|
| Zdzieranie się i jego konsekwencje... http://www.forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=4891 |
Strona 1 z 2 |
| Autor: | Developer [ poniedziałek, 30 września 2013, 22:00 ] |
| Tytuł: | Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
Jak to jest, czy regularne zdzieranie głosu, zaniża go i zmniejsza skalę? Jakie zmiany zachodzą jeszcze i czy są to zmiany (zniszczenia) nieodwracalne ? |
|
| Autor: | acaria [ poniedziałek, 30 września 2013, 22:32 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
Zdzieranie zdzieraniu nierówne... Wiązadła są mocne. O ile nie drzesz codziennie to po każdym zdarciu, takim mocny, że czujesz solidny brak gór, parę dni odpoczynku, nawadniania i witamin wystarczy. Jak coś utrzymuje się dłużej niż tydzień wizyta u lekarza, ograniczenie fonacji do minimum i jest szansa na spokój. Jak ktoś zaczyna śpiewanie lub nie zajmuje się nim zawodowo lub nie uprawia zawodu nadwyrężającego głos, to szanse na problemy są bardzo małe, przy zachowaniu odpowiedniego poziomu higieny (czyli po zdarciu odpoczynek) Jak się nabawisz guzków, których nie da się rozmasować, to zostaje operacja czyli zmiana nieodwracalna... Góry lecą na początku, w tym zakresie skala się zawęża najbardziej. A jak już chcesz sobie obrzydzić, to poczytaj: http://www.hopkinsmedicine.org/healthli ... 85,P00475/ |
|
| Autor: | Nextor [ poniedziałek, 30 września 2013, 22:39 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
Musiałbyś poczytać jakieś wypracowania naukowe na ten temat, żeby dostać dobrą informację. Z tego co pamiętam, to w młodym wieku aż takiej tragedii nie ma, ale prawdopodobieństwo wystąpienia guzków i tak jest. Z wiekiem coraz gorzej i wystąpienie jakiś poważnych problemów z głosem się zwiększa. Tak samo z paleniem, alkoholem, palonymi dragami oraz zbyt dużą ilością koncertów w krótkim czasie. Pewnie (teraz wchodzimy na terytorium opinii i chłopskiego rozumu) od pewnego poziomu zmiany są nieodwracalne, chociaż pewnie nikt nie zbadał od jakiego. No i najważniejsza kwestia- o wiele gorsze są niezdrowe nawyki w głosie mówionym, niż w śpiewaniu. Śpiewać śpiewasz czasami (albo i częściej na profesjonalnym poziomie, ale dalej to nie jest cały dzień), a mówić mówisz cały dzień. Jeśli tu masz coś skopane (jak baaaardzo wielu wokalistów, którzy na siłę chcą brzmieć mocniej i niżej, patrz- Anselmo), to z wiekiem głos będzie się degenerował. |
|
| Autor: | Developer [ wtorek, 1 października 2013, 20:32 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
acaria napisał(a): Jak się nabawisz guzków, których nie da się rozmasować, to zostaje operacja czyli zmiana nieodwracalna... Tak się zastanawiam: czy po operacyjnym usunięciu tych guzków, głos wraca do normalności? :/ |
|
| Autor: | last_child [ wtorek, 1 października 2013, 20:45 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
tyler miał jakis straszny syf ze strunami głosowymi - miał opearcje którą filmowali i potem było spoko jak najbardziej z jego glosem. czemu sie tym przejmujesz skoro masz 17 lat ?
|
|
| Autor: | Mikolay [ wtorek, 1 października 2013, 20:47 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
Nie w pełni, I zależy jaką operacje przejdziesz bo są różne taka z ostrzami gwarantuje to że po operacji nic nie będzie jak dawniej, natomiast laserowa nie wyrządzi dużych szkód i będzie można dalej ładnie śpiewać. Ale naturalnie nic nie będzie jak przed guzkami. |
|
| Autor: | Developer [ wtorek, 1 października 2013, 20:54 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
last_child napisał(a): ohohoho, czemu sie tym przejmujesz skoro masz 17 lat ? ![]() Nie, tak se pytam, ciekawym świata hehe. Dużo śpiewam, coraz częściej mam próby zespołu, na których chcemy przerobić jak najwięcej i muszę unikać zdzierania, niestety zdarza mi się. Nie zdzieram się tak jak napisałem w pytaniu, często i regularnie, aczkolwiek jest to dla mnie jak już, taka ciekawostka. |
|
| Autor: | Nashville [ wtorek, 1 października 2013, 21:00 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
Operacje gardła mają to do siebie, że czasami trzeba się uczyć śpiewać od nowa. Artur Gadowski mówił w jednym wywiadzie, że jak miał problemy z tarczycą to po operacji musiał się "ustawić od nowa". Może pisząc śpiewu od nowa troszkę przesadziłem ale często bywa, że trzeba sobie kombinować z nowymi ustawieniami. |
|
| Autor: | yen [ wtorek, 1 października 2013, 21:29 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
Nash - chyba mieszasz dwie sprawy - moja kuzynka miała operację wycięcia guzów tarczycy i prawie w ogóle nie może mówić i zdaniem lekarzy już nie będzie (nie wnikałam, ale pewnie ma po tym pouszkadzane mięśnie które kontrolują głos). Natomiast operacja wycięcia guzków śpiewaczych to zupełnie co innego i można wyszukać masę wokalistów, którzy przez takie operacje przechodzili i brzmią świetnie. |
|
| Autor: | Nashville [ wtorek, 1 października 2013, 22:18 ] |
| Tytuł: | Re: Zdzieranie się i jego konsekwencje... |
Nie napisałem nigdzie nic co by przeczyło temu co mówisz, także nie wiem bardzo co mieszam Kwestia przypadku. Jak uszkodzą mięśnie to może być kaplica ale czasami bywa, że się ustawiają od nowa. Guzki często bywają dla wokalisty ostatnim gwizdkiem na zainteresowanie się poprawnym wydobyciem dźwięku, także bywa, że po wycięciu guzków wokaliści jak głos jest tylko zregenerowany pracują nad tym, żeby śpiewać zdrowiej, co za tym idzie w wielu przypadkach wychodzi im to na dobre, bo łapią więcej techniki i zaczynają rozumieć, że trzeba dbać o higienę głosu. |
|
| Strona 1 z 2 | Strefa czasowa: UTC [ DST ] |
| Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group http://www.phpbb.com/ Update by http://www.luzaki.org |
|