Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://www.forum.strefaglosu.pl/

Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów
http://www.forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=4820
Strona 1 z 3

Autor:  Nextor [ piątek, 13 września 2013, 12:32 ]
Tytuł:  Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

Z tego co zauważyłem, bardzo często zwraca się uwagę na to, że basy mówią na jakiś nieludzkich wysokościach.
We wszelakich wywiadach walą dołkami, że aż miło. Tak samo zresztą wiele barytonów (Valo choćby).

Postanowiłem to zweryfikować, bo coś mi od początku śmierdziało ;p

Znalazłem jeden wywiad z Millerem, gościa nie trzeba chyba przedstawiać, ma tak niski głos, że większość basów to przy nim piszczące dziewczynki (no offence ;p), więc logiczne by mogło być, że rozwali mi głośniki jak zapoda głos.

Iiiiii.... no cóż, zawiodłem się ;p Przy okazji wyszło, że to całe niskie gadanie różnych wokalistów, to ściema ;D

[youtube]https://www.youtube.com/watch?v=7XSrg7gdvP0[/youtube]

Od 2:58 troszkę gada.

Oczywiście jest mocna kompresja co podbija doły w mowie (dobrze to słychać jak mówi troszkę wyżej i głos się zaczyna odbijać od ścian budynku, nagle traci na mięsie), fry ma całkiem mięsny, słychać, że mocny głos.

Ale gada normalnie! Znam kupę starszych osób mówiących na takiej wysokości i z takim mięsem.

Wrzuciłem specjalnie ten filmik, żeby poprawić postrzeganie basów jako typ głosu. Nie trzeba wcale mówić niesamowicie nisko, żeby nim być ;)

Autor:  last_child [ piątek, 13 września 2013, 15:27 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

bas basowi nie równy :>

https://www.youtube.com/watch?v=YBz5yvD7UWM

pierwszy filmik jaki odpaliłem z related.

moje zdanie jest takie ze jak szukasz dowodów na to ze jestes basem to je znajdziesz ;) jak szukasz dowodów na to ze nim nie jestes to tez je znajdziesz.

nie jestem oczywiscie dyspozytorem twojego czasu, ale na twoim miejscu bym sie tym nie interesował - chyba ze chcesz spiewac opere to wtedy okreslenie swojego typu głosu i dobranie repertuaru sporo da.

jesli moge oczywiscie to kiedys byla mania na wysokie dzwieki i 'do ile dojdziesz' teraz przybyło nam po 2 lata i kazdy zrozumiał ze pianie wysoko jest mało męskie wiec zaczęła sie mania na niskie dzwieki. dobrze by bylo sie od tego odciać bo to są cały czas mniejsze lub wieksze pierdoły które wiele do edukacji głosu nie wnosza - a wiekszosc ludzi posiada bardzo plastyczny głos i wystarczy sie lekko ustawić i brzmi sie jak tenor albo mozna sie mocno ustawić i brzmisz basowo - prawda jest pewnie gdzies posrodku :p


a i od razu mowie - ze nie kwestionuje twojej basowości w tym poscie ! zeby nie bylo spiny, tylko tez wydaje mi sie bezsensowne mowienie wszystkim ze są basami - tak jak kiedys sie mowilo ze są tenorami. jak sie spiewa rozrywke i ma sie mikrofon to z głosem mozna robic takie cuda ze mozna sobie wybrać jakim sie chce byc typem głosu ;P

Autor:  Nextor [ piątek, 13 września 2013, 17:53 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

Ehm... Przede wszystkim tematem jest głos mówiony basów, a nie to, co, gdzie i jak jest albo i nie jest basem. I chciałbym się tego trzymać, a nie bawić się w offtopy na tematy wszelakie.

Cytuj:
bas basowi nie równy :>


Ano równy. I o tym w tym temacie mówię. To co robi ten gościu albo np. Zonday
https://www.youtube.com/watch?v=n1aIRdbFHGI

To tzw. Creaky Voice
http://en.wikipedia.org/wiki/Creaky_voice
ewentualnie http://en.wikipedia.org/wiki/Harsh_voice

I jest jednym z kilkunastu sposobów fonacji w mowie. Co najciekawsze poza Modal Voicem wszystkie są objawem bardzo niezdrowych nawyków i prowadzą do zniszczenia głosu ;)
Mówiąc inaczej- chłopaki się męczą, dowalają maksimum podparcia przez co siedzą na krawędzi Creakingu, tylko po to, żeby zabrzmieć bardziej męsko. A z tego co pamiętam ty byłeś przeciwnikiem siłowania się z głosem, więc tym ciekawsze to dla ciebie być powinno.

(Tak na marginesie, jeśli większość basów stosuje takie rodzaje fonacji, to ja się nie dziwię, że się męczą nawet z głupim c1.)

Z kolei Miller mówi naturalnie i dzięki temu mają swoje lata, dalej brzmi świetnie.

Więc znowu wracam do tezy- nie trzeba brzmieć nie wiadomo jak i schodzić do Fry'a w mowie, żeby być basem.

Co więcej, skoro bas w naturalnej fonacji brzmi w taki sposób, to przeciętny baryton będzie z pewnością wyżej i to już jest kolejny ciekawy temat, ale na inny wątek.

Autor:  Nashville [ piątek, 13 września 2013, 23:29 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

Moim zdaniem ktoś kto ma rzeczywiście basowy głos jest łatwy do wyłapania w mowie. Ten filmik to fajnie pokazuje:


Gość jak coś mówi to słychać nawet, że jak rozjaśnia to ma głos baaardzo głęboki. Pomijając nawet podbicie dołu to słychać, że pojawia się dużo ciemnych dźwięków, głos jest zafryowany naturalnie.

U niego też słychać w mowie, że ma bardzo dużo dołu:


Wydaje mi się, że kierowanie się samą w sobie wysokością mowy to lekka wskazówka tylko, bo przede wszystkim chodzi o ten dół czy jak to się mówi bardziej tak obrazowo "głębie głosu".

Tutaj znowu Axl:

Słychać, że on mówi w dosyć delikatny sposób i pojawia się taki naturalny fry. Nie brzmi jakoś bardzo nisko ale jest ta lekka chrypka z dawkami dołu ciągle.

W sumie profesjonalni wokaliści używają w mowie fryu, nie świadczy on co prawda o tym, że głos jest niski, jednak te rzeczywiście niskie głosy mają coś takiego jak podbicie tym fryem z dołu, że mówią coś i jakby słychać, że mogą zejść sporo niżej i będzie to brzmiało mocno. Są oczywiście wyskilowani, jednak mają takie naturalne dotykanie dołów skali.

Z innej strony:

Cohen nie mówił ekstremalnie nisko w młodszych latach, jednak nie był wtedy basem. Głos się ogólnie zmienia i trudno oszacować czy np po 50 roku życia nie dostanie się tak dużej dawki dołu jak on. Ciekawe jest, że Cohen nagrał pierwszą solową płytkę w wieku 34 lat i kompletnie nie brzmiał na bas. Był wyższym głosem ale mu dużo spadł. Pisze to na wszelki wypadek, gdyby ktoś wrzucił wokalistę, który jest obecnie basem a w młodszych latach, zanim głos mu się obniżył owym basem nie był.

Reasumując basowe głosy to potwornie rzadko spotykane okazy i raczej jak się w towarzystwie kilku ludzi owy głos spotka to bardzo łatwo wyłapać. Trzeba zwracać uwagę na głośność mowy w róznych miejscach. Basy mówią spokojnie raczej, tak anemicznie i lekko + ciemno i mają spore dawki fryu w głosie, z tym że ten fry bardziej wynika z dołu niż z takiego intencjonalnego włączania go w innych miejscach skali. Dodatkowo zauważyłem, że te głosy jak zwiększają głośność to się przebijają, słychać moc głosu.

Autor:  ryjcio [ piątek, 13 września 2013, 23:58 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

Jak fry (czyli bądź co bądź złamanie głosu w rejestr poza modalny, tyle, że niżej) ma być wyznacznikiem tego, czy ktoś ma niski głos, czy nie?

Przecież wszyscy się we fry łamią. Tylko na różnej wysokości.

Wracając i pomijając... Jak się uprę, mówię i średnio na H-1 do E. Wyznacznik marny, zwykle jest to D-G. Miller brzmi i tak w śpiewie "mięsniej", ale i tak było sporym zaskoczeniem, że rzeczywiście mówi na normalnej wysokości, a nie w jakiś ultrach dołach.

Cytuj:
Gość jak coś mówi to słychać nawet, że jak rozjaśnia to ma głos baaardzo głęboki. Pomijając nawet podbicie dołu to słychać, że pojawia się dużo ciemnych dźwięków, głos jest zafryowany naturalnie.

To jest najniższy z możliwych basów. I nie powiedziałbym, że głos jest zafry'owany. Gość przecież mówi normalnie, nie brzmi na kocie mruczenie, jak to się częstokroć fry opisuje.

Cytuj:
Cohen nie mówił ekstremalnie nisko w młodszych latach, jednak nie był wtedy basem.

Oj, chyba przesadzasz. Mniej więcej brzmię jak on, kiedy jestem spokojny. Gość śpiewa (dosłownie) nisko. To nie są wymruczane dźwięki. Naprawdę polecałbym zweryfikować co jest basem. Bo bas to teoretycznie kwestia odpowiednich dźwięków z odpowiednią mocą, nie samej barwy tych dźwięków. Polecałbym, Nashville, żebyś jednak obadał dokładniej temat.

Autor:  Nextor [ sobota, 14 września 2013, 00:13 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

Nashville- Gdzie ci Miller rozjaśnia? Gada po prostu normalnie. Na normalnej wysokości i neutralnym ustawieniu. Takim jakie używa ponad 90% populacji w mowie.
A ten wyciągnięty Fry to po prostu kompresja wielopasmowa i mocno to słychać jak się porówna z wyższymi dźwiękami, które są o wiele ciszej, chociaż powinny być głośniej (ciągle siedzi w ramach chesta, nie zmienia pracy strun głosowych, więc głośność powinna rosnąć).

Co do reszty... przeczytałeś chociaż to co wrzuciłem z Wiki? Oni nie gadają normalnie, to jest zaburzony i wyciśnięty typ fonacji. Jak chcesz więcej info to poczytaj te darmowe książki, które wrzuciłem do skarbca.

Cytuj:
Basy mówią spokojnie raczej, tak anemicznie i lekko + ciemno i mają spore dawki fryu w głosie, z tym że ten fry bardziej wynika z dołu niż z takiego intencjonalnego włączania go w innych miejscach skali.


To zależy od indywidualnego przypadku. Tyle ile znam basów, tak każdy ma inne wzorce.

Cytuj:
Dodatkowo zauważyłem, że te głosy jak zwiększają głośność to się przebijają, słychać moc głosu.


Jop, true. Pamiętam jak na jednej imprezie sobie zwyczajnie gadałem z kolegą (naprawdę zwyczajnie, nawet wyżej niż zwykle), a i tak było mnie słychać dokładnie i wyraźnie 3 pokoje dalej (ponad hałasem 10 osób, potwierdzone info nagraniem {moja dziewczyna lubi wspierać w eksperymentach ;p}).

Autor:  Nashville [ sobota, 14 września 2013, 09:48 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

Mówiąc, że rozjaśnia mam na myśli te fragmenty, w których podchodzi nieco wyżej i jest ciut jaśniej. Taka normalna mowa na normalnym ustawieniu, że jak coś mówisz to zależnie od emocji jakie są w danej wypowiedzi zawarte wysokość i jasność się zmienia. Nie chodzi mi oczywiście o to, że gość mówi nienaturalnie i rozjaśnia cały czas czy coś, kompletnie nie to mam na myśli. Najściślej mówiąc chodzi mi o to, że jak wchodzi wyżej i ciut rozjaśnia to ciągle zostaje to mięcho z dołu, ciągle jest to "ciemna wsparcie" z niższych partii głosu.

Co do tego fryu to może źle rzecz zdefiniowałem. Czy to nie jest tak, że w głosie basowym niskie dźwięki brzmią jakby były zafryowane, chociaż nie są? To by tłumaczyło fejkowanie basowej skali przez barytonów, którzy atakują dźwięki we fryu. Widziałem na youtube gościa z wysokim głosem i schodził na fryu bardzo nisko, tylko chyba fry jakby się "nie liczy". Bass w dole przy najniższych dźwiękach chyba ma taką lekką chrypę, ja ją nazwałem fryem, bo brzmi nieco fryowo momentami ale chyba to taka natura wydobywania niższych dźwięków przez bass, że tak brzmią.

Autor:  ryjcio [ sobota, 14 września 2013, 12:24 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

No czekaj, Nashville, w każdym głosie najniższe dźwięki to fry. Tylko czemu basy mają mówić na swoich najniższych dźwiękach?

Jedyną logiczną odpowiedzią, jaka mi przychodzi do głowy, to C Wielkie to już częstotliwość ok. 60Hz. Teoretycznie jest to granica widzenia płynnego obrazu (święcący obiekt musi mrygać z częstotliwością 60 razy na sekundę, aby światło było widziane jako ciągłe). Może jest to też granica słyszenia "niezacinającego się" dźwięku? ;)

To tylko gdybanie.

Autor:  last_child [ sobota, 14 września 2013, 13:53 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

ale ja nie słysze żeby murzyn mówił wysiłkowo, chłopek którego dałeś jest jakiś smieszny w ogole i jakos dziwnie mówi i spiewa, ale murzyn jak dla mnie mówi bardzo naturalnie i bezwysiłkowo.

ja tu nagrałem cos takiego przed chwila - http://lastchild.wrzuta.pl/audio/7PaSnobgzaI/ste-041

troche odbiegam od postawionego pytania i problemu ogólnego, ale mówie nisko, brzmi to nisko, spokojnie i bezwysiłkowo - ale co to mowi ? jesli overdrivem jestem wstanie sie doczłapać do mniejwiecej ais1 czasem h, ale wole sobie zmienić na curbing bo to juz tyle podparcia wymaga ze leniwa natura mowi 'NIEEEEE' a curbingiem sobie ogarne jakies e2 ? przeciez bas nie jest wstanie wyciagnac takich dzwięków - chyba że falsetem - tak jak to robi murzyn.

ps. ja sam nie wiem, ja również gdybam - dla mnie głos jest tak bardzo złożonym dziwnym narzędziem i ma tyle mozliwosci, że mnie sie wydaje bezpodstawne klasyfikowanie kogos.

Autor:  Nextor [ sobota, 14 września 2013, 15:55 ]
Tytuł:  Re: Prawdziwa wysokość głosu mówionego u Basów

Bo Anglicy mało akcentują. Jakby dawał akcent w każdym wyrazie to zaczęło by to brzmieć wysiłkowo. Tak czy siak konsensus jest taki, że ten rodzaj fonacji zdrowy nie jest (Titze etc, znowu polecam jego prace).
Poza tym Fry powinien wchodzić mu w okolicy C, więc dlaczego ma mocno zafryowany głos już nawet na A? Jakby pociągnął głos jeszcze ze 3 tony w górę to już miałby chrypę.

Normalny modalny głos tak nie brzmi. Jest basem, ale bez przesady, bas czy niski bas, fry jest od C.

http://www45.zippyshare.com/v/12965068/file.html

Dodanie podparcia do normalnego modalnego głosu brzmi mniej więcej tak jak wyżej. Trochę próbek wrzucałem, więc wiecie jak brzmi on normalnie. Jakbym jeszcze nie akcentował każdego słowa, to też ciężko by było mówić o jakimś wysiłku i łał, jest mocny fry w głosie ;p

A ty Last mówisz normalnie. To jest modalny nieprzepakowany poparciem głos.

Edit:
Żeby nie zaczynać kolejnej dyskusji pt. "Ale kurde on ma tyle dołu w głosie bla bla bla"
Ten dół to kompresja wielopasmowa moi drodzy. I na przykładzie próbki wyżej brzmi to tak:
http://www66.zippyshare.com/v/40100196/file.html
I w taki sposób obrobione są wszystkie wywiady, bardziej profesjonalne filmiki i piosenki.
Oczywiście o wiele lepiej niż ja to zrobiłem, ale tak to działa ;p

Strona 1 z 3 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org