Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://www.forum.strefaglosu.pl/

Formanty samogłosek, samogłoski ważniejsze od podparcia
http://www.forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=4742
Strona 1 z 1

Autor:  weedi [ poniedziałek, 19 sierpnia 2013, 21:28 ]
Tytuł:  Re: Formanty samogłosek, samogłoski ważniejsze od podparcia

Znalazłem tylko częstotliwość dźwięków może ci się to przyda
http://en.wikipedia.org/wiki/Scientific_pitch_notation na dole jest tabelka z częstotliwościami.Co oktawa wyżej
to dwa razy tyle drgań na sekundę.

Autor:  Nextor [ poniedziałek, 19 sierpnia 2013, 22:12 ]
Tytuł:  Re: Formanty samogłosek, samogłoski ważniejsze od podparcia

http://katarzyna.klessa.pl/wp-content/u ... assem1.png

Trzymaj, masz tutaj polskie samogłoski.

Cytuj:
Tym ludziom na okrągło polecane jest podparcie co jest moim zdaniem błędem ponieważ zapomina się o wielu istotnych rzeczach którymi są samogłoski.


Bez podparcia to nie ruszysz nawet z dobrze zmodyfikowanymi samogłoskami.
Poza tym, jeślibyś temat chwycił głębiej to zapewne dowiedziałbyś się, że o modyfikacji samogłosek wspomina się tu bardzo często ;) Za F1 odpowiada rozwarcie szczęki oraz środek języka, a za F2 wysokość podniebienia oraz pozycja języka przodu lub z tyłu.

Szczególnie w aspekcie nie otwierania za szeroko buzi na wysokich dźwiękach.
Czemu? Ponieważ zbyt szeroko otwarta buzia obniża krtań oraz cofa język przez co obniża się F2. W rezultacie tracisz i twang i jakiekolwiek wzmocnienie formantów. Organizm próbuje to rozwiązać poprzez mocne obniżenie podniebienia i w rezultacie masz i spinę (język walczy z podniebieniem) i nos. Brzmienie wielu osób na forum do którego piję ;) Bo o ile może to dać jaką taką stabilność na głowie, to nie brzmi przyjemnie.

Bardziej błędne bym uważał przekonanie wielu osób, że dobrze panują nad zmianą ustawienia i różnymi częściami traktu głosowego. Bardzo często się zdarza, że pomimo tłuczenia komuś po głowie, że powinien podnieść podniebienie i mniej rozwierać buzię, to każda próbka jest coraz to inna, dalej jednak daleka od tego o co proszę.

Co do modyfikacji samogłosek- polega ona na tym, żeby swobodnie kontrolować F1 i F2, a przez to dostosowywać rezonans do jak najlepszego na danej wysokości. Nie ma w tym śpiewaniu na określonej samogłosce, bo to bzdura totalna. Żadna z samogłosek przeznaczonych do mówienia nie sprawdza się w śpiewie. Tak naprawdę w okolicy c1-c2 nie śpiewa się na żadnej konkretnej samogłosce (szczególnie na flażolecie), śpiewa się na odpowiednim rezonansie w japie, a dopiero spółgłoski oraz sposób artykulacji narzucają słuchaczowi wrażenie, że się śpiewa jakąś określoną samogłoskę (inaczej to wolna amerykanka i każdy słyszy co innego, co już raz udowadniałem na przykładzie samej samogłoski).

Z tego też powodu nie uznaję śpiewania samogłosek pod tryb w CVT. Nie dość, że książka uczy samogłosek do mówienia (angielski czy polski, nie ma większej różnicy w tym przypadku), to jeszcze remedium na osiągnięcie centrum jest rozjaśnianie wszystkiego na chama póki nie uzyska się stabilności (co w rezultacie prowadzi do tego o czym pisałem wyżej, ewentualnie jakieś inne bardzo jasne ustawienie).
Mówiąc inaczej- bardzo średnia modyfikacja samogłosek, nie prowadząca do wykształcenia odpowiedniej umiejętności modyfikowania barwy.

PS. CVT, a CVI to dwie różne sprawy. Oni są dobrze ustawieni. Próbki z książki- średnio.

Autor:  ryjcio [ wtorek, 20 sierpnia 2013, 02:26 ]
Tytuł:  Re: Formanty samogłosek, samogłoski ważniejsze od podparcia

Zach napisał(a):
W widmie formanty to skupiska energii.

Czyżby? Widmo to wykres natężenia danej częstotliwości do czasu. Gdzie tu energia?

Autor:  Nextor [ wtorek, 20 sierpnia 2013, 11:23 ]
Tytuł:  Re: Formanty samogłosek, samogłoski ważniejsze od podparcia

Cytuj:
Nextor nie musisz mi tłumaczyć co to jest F1 F2 mi się wydaje, że źle to tłumaczysz ponieważ F1 chyba to położenie języka, podniebienia a F2 Stopień zaokrąglenia ust.


http://www.uni-bielefeld.de/lili/person ... ateral.gif

Proszę, zobacz sobie. Im bardziej z tyłu język, tym mniejsze F2, a im wyżej język tym wyższe F1.
Każdy obrazek przedstawiający samogłoski robi to z punktu widzenia pozycji języka w buzi, więc to on odpowiada za to jaka będzie samogłoska. Reszta to dodatek. Dla przykładu różnica między kompletnym rozwarciem szczęki, a minimalnym to jakieś 10hz. Różnica za to robi się w natężeniu formantów i harmonicznych.

Cytuj:
Jasne to jest tzw. zmiana spółgłoski przez cieniowanie. Czyli np: zwężenie w tylnej części traktu głosowego które podnosi F1 lub skurcz w przedniej części traktu co powoduje obniżenie F1 itd. Są jeszcze inne sposoby np; całkowita zmiana samogłoski.


Zmiana samogłoski nie zadziała wysoko. A do cieniowania daj mi linka, nie do końca rozumiem o co kaman.

Cytuj:
Aby śpiewać w rezonansie na danej częstotliwości trzeba śpiewać na samogłosce której częstotliwość jest zbliżona do śpiewanej nuty inaczej się nie da. Nextor innymi słowy zawsze mamy do czynienia z samogłoskami ponieważ samogłoski to tylko mni: F1 i F2


Tak, ale nie mamy do czynienia z żadną konkretną samogłoską. Co najwyżej można mówić o tym, że brzmi trochę jak X, ale X nie jest ponieważ F1 i F2 są kompletnie inne niż w przedziale dla danej samogłoski.

Cytuj:
Ależ się śpiewa. Samogłoski którymi śpiewamy na tej wysokości mają charakterystyczne formanty. Do tego jedna samogłoska nie jest jednym precyzyjnym punktem ale małym okręgiem w którym można lekko zmienić konfiguracje formantów.


Lekko Zach. Wysoko nie robi się tego lekko. Bardzo mocno modyfikuje się samogłoski.

Cytuj:
Dźwięki na C4 ładnie rezonują na samogłoskach [u] i [i]
a powyżej C5 [?] [o] [?] [?]


Dobra, czas na próbki:

http://www22.zippyshare.com/v/20770802/file.html

Proszę, sprawdź sobie spektrografem. Masz tutaj najpierw ze spółgłoskami, a potem same samogłoski.
Przede wszystkim żadna nie brzmi jak jakaś konkretna samogłoska. Jedyne co daje efekt różnicy to F2 które jeszcze łapie się pod jakiś zakres dla danej samogłoski, ale już na wysokości e2 masz F2 3200hz i nie brzmi to już jak nic.
F1 jest w zakresie 1400hz, a 2000hz i też nie pasuje to pod żadną samogłoskę.
Robię tak ponieważ chcę, żeby F1 było wyżej niż H2 które wynosi zależnie od dźwięku ponad 1000hz. I wtedy jest Belting ;)
Jedyne co nadaje im brzmienie normalnych samogłosek, to spółgłoski, które są wcześniej.

Jak chcesz poszerzyć wiedzę na ten temat to polecam to: http://www.singwise.com/cgi-bin/main.pl ... ifications

Cytuj:
Ja także uważam metodę zmiany samogłosek w cvt za słabe wrzucają tam samogłoski o niskiej częstotliwości rezonacji i każą je tuningować je przez zwiększenie pierwszego formantów.


I potem to brzmi dziwnie. Zgadzam się.


Cytuj:
Czyżby? Widmo to wykres natężenia danej częstotliwości do czasu. Gdzie tu energia?

Ryjco jeżeli w podanym źródle jest źle jak zdefiniujesz formant


Raczej nie skupiska, tylko szczyty (Peaks). A energia chyba w tym momencie = natężenie.

Autor:  Nextor [ środa, 21 sierpnia 2013, 10:56 ]
Tytuł:  Re: Formanty samogłosek, samogłoski ważniejsze od podparcia

Cytuj:
tylko zmień sobie w samogłosce Y np położenie języka,


Co zmienia samogłoskę ;)

Cytuj:
Dlatego też istnieje sposób całkowitej zamiany samogłoski jeżeli takową zmienimy zmieni się kształt traktu głosowego i częstotliwość rezonacyjna wtedy nie musimy się bawić w zmianę pozycji języka itp.


Ale zmiana pozycji języka zmienia samogłoskę ;p Ty mówisz o zamianie jednej samogłoski na inną, ja wolę się nie ograniczać do jakiejś konkretnej samogłoski i po prostu bawię się formantami, ot tyle.

Autor:  ryjcio [ środa, 21 sierpnia 2013, 15:48 ]
Tytuł:  Re: Formanty samogłosek, samogłoski ważniejsze od podparcia

Panowie, jak chcecie się bawić troszeczkę dalej, to radziłbym się zainteresować następującym tematem:
1. Wedle praw akustyki szczyty najpewniej występują na harmonicznych. Tak więc fajnie by było się zainteresować, która harmoniczna z szeregu jest tak wzmacniana, że jest nazywana formantem. Przypuszczalnie, patrząc po tabelach z częstotliwościami, formant pierwszy jest pierwszą harmoniczną, zaś formant drugi jest wzmocnioną harmoniczną wyższego rzędu.

Autor:  Nextor [ sobota, 24 sierpnia 2013, 12:37 ]
Tytuł:  Re: Formanty samogłosek, samogłoski ważniejsze od podparcia

Hm... z tego co widzę, to Formant 1 jest zazwyczaj 2 harmoniczną. Jeśli natomiast da się złą samogłoskę i Neutraluje, to wpada między podstawę, a 1 harmoniczną i jest w jakiś dziwnych miejscach. Druga natomiast waha się od 4 do 6, zależnie od tego, która znajduje się w przedziale 2000-3000Hz i jest mocniej podbita. 3 natomiast jest jeszcze dalej i zawiera się między 2500, a 3400Hz.

Cytuj:
Vowels will almost always have four or more distinguishable formants; sometimes there are more than six. However, the first two formants are most important in determining vowel quality, and this is often displayed in terms of a plot of the first formant against the second formant,[5] though this is not sufficient to capture some aspects of vowel quality, such as rounding.[6]


A ten fragment daje znać, że trzeba poszukać książek i jeszcze mocniej zagłębić się w temat ;p

Strona 1 z 1 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org