Wydaje mi się, że sama w sobie metoda mostów jest ogólnie średnia. Wynika to z tego, że głos się rozwija. Jeżeli np. basowy głos ma zabrzmieć około 30 roku życia to jakby będzie to inny głos niż teraz. Wynika to z tego, że zachodzą w układzie pewne zmiany. Tak czy siak jak obniży się głos to obniży się też jego tessitura a jak się obniży tessitura to pewnie mosty zmienią swoje położenie, także jeżeli chodzi o badanie niskich głosów to metoda jest średnia, bo jakby bada się dzisiaj głos, który się wykształci w ciągu np. 10 najbliższych lat, także klasyfikowanie na chwilę obecną jako jest nieco na siłę. Tak czy siak widać, że metoda jest nieco mało precyzyjna przez to, że mosty przeskakują zależnie od samogłosek. Podobnie może być z trybami, jeżeli będę siedział w OD to mogę mieć most gdzieś indziej niż gdybym siedział w curbie. Możliwe, że gdyby dopracować idealnie podparcie, gardło się zdecydowanie bardziej wyluzuje i most się przesunie i będzie możliwość wyżej przycisnąć.
Ta metoda sama w sobie jako wyciąganie średniej z mostów miałaby sens pod warunkiem, że sprawdzany miałby idealną technikę i idealnie ustawione samogłoski. Głos się z wiekiem obniża, ja np. po mutacji nie mogłem zaśpiewać E1, dojeżdżałem do Dis1 a E1 nie mogłem złapać, chociaż darłem się niemiłosiernie, wydawałoby się, że tam powinien wskoczyć flażolet, czyli byłbym niezłym basem już w wieku 16 lat. Z czasem jak poćwiczyłem to dojechałem wyżej, bo niektóre samogłoski mogę przeciągnąć bez wpadania we flażolet i jakoś nawet czasem zabrzmią, no a patrząc od tej strony powinien głos spadać w dół a nie się podwyższać.
Jeżeli chodzi o Ciebie Oskar to wydaje mi się, że aż tak ekstremalnie nisko nie jesteś. Ten chłopaszek z tematu "nastoletni bas" jest jakoś po mutacji i struny są już dosyć grube, przez co ma dużo dołu. No a trudno uwierzyć, żeby chłopak 14 lat przegonił Ciebie czy mnie, mających po 21 lat. Albo byłby ekstremalnie dojrzały albo my ekstremalnie ułomni

Jak dałeś więcej rezonansuz klaty to nabrałeś więcej mięcha. Ogólnie słychać na próbce tam gdzie dajesz tryby, że naturalnie nie mówisz jakoś wysoko a sporo tam w mowie zaciemniałeś, także trzeba się skłonić w kierunku bardziej barytonowym niż basowym na moje ucho. Do tego jak większość forumowiczów nie masz wycentrowanych dobrze trybów. Wcześniej każdy się w to bawił a wyszło tak, że wszyscy śpiewają na czuja, tylko się sugerując centrum trybu jak potrzeba ryknąć jakiś wysoki i trudny dźwięk, co też może wpływać na metodę.
Na forum śpiewamy w prawie każdym przypadku po swojemu, także jeżeli mosty zmieniają się w zależności od samogłoski to centrum trybu musi mieć na to wszystko spory wpływ. Podobnie może być z podparciem, kto wie ile się utrzyma głowę przy perfekcyjnym podpieraniu? Może da się wyciągnąć wyżej ale technika nie pozwala.
Kolejna sprawa to Corey Taylor, o nim często gadamy no i on śpiewał z młodu wysoko, siedział w dosyć wysokiej tessiturze a z czasem schodził niżej, nabierał mięcha i na chwilę obecną ma bardzo mięsisty głos, na vocal place jest sklasyfikowany jak standard, z tym się można zgodzić ale jako młody chłopak brzmiał chyba barytonowo, tylko tak bardziej "lajtowo".
Wnioski są takie, że:
1.Głos się zmienia z wiekiem i mosty mogą pozwolić określić stan obecnego głosu, pod warunkiem, że wokalsita ma dobrą technikę i dobre podparcie, z wiekiem zmienia się tessitura i pewnie same mosty też
2.Metoda mostów jest średnio-precyzyjna, bo mosty "skaczą" w zależności od samogłosek, co za tym idzie pewnie wiele innych czynników też wpływa na ich położenie
3.Do pomiaru głosu trzeba używać większej ilości metod i brać pod uwagę dużo więcej czynników niż tylko mosty, także najbardziej miarodajnie by chyba było, gdyby sieknąć 10 różnych badań i wyciągnąć z nich średnią, chociaż i to nie daje 100% gwarancji.
ps
Acaria kiedyś wrzucał metodę określania głosu na podstawie powiedzenia lekko "m" i nagrania i pomiaru częstotliwości. Myślę, że to by było pomocne w mierzeniu typu. Podstawowa sprawa jest taka, że każdy by musiał nagrać po chociażby 20 próbek mówionych jak głos jest rozgrzany (bez morninga) i trzeba by to robić bardzo z biegu, nie myśląc, że to ma być badanie, bo jak ktoś sobie będzie miał to na uwadze to sfejkuje. Ewentualnie można nagrać głos mówiony i tak kilkanaście próbek i wyliczyć średnie częstotliwości mowy, do tego parenaście "m" i pomiary mostów. Trzeba do tego podchodzić szerzej, bo gdyby same mosty wyznaczały głos to byłoby zbyt pięknie
