Forum StrefaGłosu - nauka śpiewu i emisji głosu online!
http://www.forum.strefaglosu.pl/

Statystyki dotyczące głosów w populacji
http://www.forum.strefaglosu.pl/viewtopic.php?f=42&t=4675
Strona 1 z 4

Autor:  Nextor [ niedziela, 28 lipca 2013, 11:44 ]
Tytuł:  Statystyki dotyczące głosów w populacji

Ktoś z was trafił na coś takiego w internetach?

Cytuj:
This means that the male voice has a mid point around 220Hz - an octave below concert pitch A. There is a standard deviation of about 50Hz. This means about 68% of all males are baritones, 15% are basses, and 15% are tenors. There is another 1% above and below these ranges for extreme or novelty singers.


Trafiłem tylko na coś takiego i to bez źródła.

Przy okazji się dowiedziałem, że materiał dla basu pisze się od F do f1 ;p

Cytuj:
If the standard bass voice is F to F, the Tenor is C to C and the baritone is about A to A. Each voice type can extend a bit on both sides of their main range.


Czekam na dyskusję ;)

Autor:  Nieznajomy [ niedziela, 28 lipca 2013, 18:03 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

Dla mnie te statystyki procentowe są mocno naciągane... akurat tyle samo procent ludzi jest basami co tenorami? Basy są rzadsze od tenorów i to o wiele. Poza tym była ostatnio gdzieś tutaj chyba dyskusja o tym, że rzekomo tenorów wcale nie jest tak mało jak się wydaje

Autor:  Nextor [ niedziela, 28 lipca 2013, 18:47 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

A to akurat całkiem możliwe. Basy są bardzo ciężkie w trenowaniu, w dodatku zazwyczaj albo do klasyki albo do gospelu, rocka nie śpiewają, bo nie mają kogo naśladować i w ten sposób będzie basowych wokalistów bardzo mało.

Ja np. do tej pory spotkałem przynajmniej z 8 basów na 40 uczniów.

Tenorów jest tak samo mało jak basów, ale śpiewanie przychodzi im o wiele prościej, więc w to się pakują. W dodatku ludzie lubią mylić jasne brzmienie głosu (młodość) z wysokim głosem, nie patrząc kompletnie na inne czynniki, więc ilość tenorów się zawyża. Pamiętam, że nawet ktoś kiedyś Anselmo chciał do tenorów wsadzić...

Autor:  Anthony [ niedziela, 28 lipca 2013, 18:56 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

Zgadzam się z Nextorem szczególnie w kwestii odbioru jasnego, młodzieńczego głosu jako wysokiego.
Ja popieram, że baryton to typowy, najczęstszy głos u mężczyzn. Nie wiem kto rozsiewa te tenorową propagandę. Wiem, że po "mowie" nie można obiektywnie określić typu głosu, ale ja zazwyczaj słucham jak moi idole mówią w wywiadach i np. Joel czy G.Michael błędnie myleni z tenorami w mowie mają sporo częstotliwośći basowych, a na pewno więcej niż Brett Manning, który jest tenorem. Dzięki temu mogę śmiało stwierdzić, że w/w to barytony, a nie tenory. Kiedyś słyszałem opinie, że trenowany tenor skaczę sobie swobodnie do c2 (C5), a ani G. Michael, ani B.Joel nie zapuszczają się w tereny powyżej a1 (A4).
Co do basów to się nie wypowiem bo nic nie wiem na ich temat w zasadzie.

Autor:  Nashville [ niedziela, 28 lipca 2013, 19:04 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

Z tymi barytonami to całkiem sensownie się to rozkłada. Gdyby popatrzeć chociażby na polskich rockowych wokalistów to wielu z nich siedzi właśnie od A do A1.

Markowski ma sporo mięcha na A1, praktycznie tam drze japę, żeby wyciągnąć dźwięki, jak chce cokolwiek wyżej to już wpada mu flażolet. No ale praktycznie rzecz biorąc to a1 jest nieco poza zasięgiem jego głowowego.

Gadowski siedzi od f do g1, czasami wpakuje jakieś a1 ale jest takie jakby przeciągał nieco głowę, ogólnie bardzo rzadko to robi, także trudno się wypowiedzieć, bo moc osiąga około f1 już, także jak ryknie sobie z chrypami na f1 to jest potężnie, tak czy siak g1 jest luzem w jego zasięgu.

Panasewicz z Lady Panka siedzi do A1 włącznie. Z jednej strony jest to wysoko-barytnowe brzmienie głosu ale biorąc pod uwagę skalę to bardzo dziwne, że już ładnie po pięćdziesiątce sieka na koncertach regularnie a1. Najwyższy jego flażolet słyszałem około fis2.

Ale wg tego co tam jest to chyba bardziej chodzi o standardowe głosy a ja tutaj dałem troszkę pomieszane, dopiero się zorientowałem ale już nie będę kasował, bo szkoda.

Autor:  Nextor [ niedziela, 28 lipca 2013, 19:13 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

Spoko Nashville, akurat ten drugi cytat dotyczy głosów szkolonych i to w dodatku operowych. Według mnie to tam nie robi, bo wejście na flażolet zawsze jest takie samo, czy to rozrywka czy to klasyka.

Autor:  yen [ niedziela, 28 lipca 2013, 20:00 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

Wg obiegowej opinii wyższe głosy są popularniejsze od niskich, ale nigdy nie widziałam żadnych danych na ten temat. Wiem tylko, że wśród tegorocznych absolwentów akademii muzycznej w moim mieście było kilkanaście sopranów, jeden mezzosopran i zero altów :D ale to może kwestia tego jakie głosy się najczęściej trenuje. Z drugiej strony ja zawsze miałam wrażenie, że klasyfikacja głosow jest nieco ułomna jeśli chodzi o głosy pośrednie (czyli właśnie barytony i mezzosoprany), bo jeden baryton będzie bardzo zbliżony do tenoru, tylko bez takich górek, a inny będzie już miał niski głos (ale nie tak niski jak bas). Jeśli by patrzeć w ten sposób to faktycznie wyższych głosów mogłoby być najwięcej, jeśliby do tej kategori wrzucać zarówno tenory jak i wysokie barytony (i analogicznie dla głosów żeńskich).

Autor:  Developer [ niedziela, 28 lipca 2013, 20:31 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

No, basy są rzadkie... Kiedyś słyszałem taką ciekawostkę, że kiedyś było więcej basów, potem było sporo tenorów i nie było ich mało, aż do dzisiaj najczęściej są barytony... Nie wiem ile w tym prawdy, ale jak oglądam te stare weesterny, amerykańskie filmy, to nie słyszałem tam takich typowo męskich głosów, a właśnie wyższych. :/ (Albo mi się wydawało, no nie wiem. ) Ale, w sumie w latach 60, aż do 90 dominowały wysokie głosy, najczęściej tenorzy, a teraz częściej słyszane są barytony... :D
Czy to przez modę, większą wiedzę o technice?

Autor:  ryjcio [ niedziela, 28 lipca 2013, 20:51 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

Mam wrażenie, że za bardzo się skupiacie na barwie, którą da się modyfikować, a za mało na ogólny ciężar głosu. Baryton też może brzmieć "nisko". Problem w tym, że barytonowe "nisko" to dla basa "o tak troszkę niżej niż średnica".

Autor:  kokoszka [ niedziela, 28 lipca 2013, 21:09 ]
Tytuł:  Re: Statystyki dotyczące głosów w populacji

a ani G. Michael, ani B.Joel nie zapuszczają się w tereny powyżej a1 (A4).

Z tego co pamiętam w utworach WHAM! często G.M. śpiewał wysokie frazy. Jeden z moich idoli wokalnych.

Strona 1 z 4 Strefa czasowa: UTC [ DST ]
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
http://www.phpbb.com/
Update by http://www.luzaki.org