Gliss- Sample same w sobie też wspaniałe nie są, aczkolwiek bez nich rozumienie książki to katorga.
Zach- Nie zbawisz świata ziom ;p
Skoro ktoś jest początkujący i chce spróbować, to niech to zrobi. Jak się spodoba, to spoko, a jak nie, to poszuka dalej.
Druga sprawa: Ja kompletnie nie opieram się na CVT ucząc śpiewu. Tryby dla mnie nie istnieją

Narzucanie nomenklatury uczniom też uważam za bezsens, więc baaardzo rzadko używam jakiś określeń (poza HV/CV, Efektami i takimi tam pierdołami do załapania od razu). Z Ryjem jest podobnie z tego co mi wiadomo. Więc jeśli ktoś chce się uczyć CVT niech idzie do instruktora. Sprawa jest jasna.
Już prędzej mógłbyś posądzić mnie o zboczenia Estillowe, albo stosowanie zagadnień z Bel Canto, czy też Vendery, tak na marginesie ;p
Trzecia sprawa: Po co dalej roztrząsać wątek krytyki CVT? Wszystko zostało na ten temat powiedziane i kto zmienił zdanie ten zmienił, a kto zignorował, ten dalej żyje w błogostanie zachwycenia. Sensu tak czy siak to nie ma.
Cztery: Zgadzam się z punktami A i B Acarii.