wysokie c brzmi różnie w zaleznosci od tego w jaki sposób je zrobisz, jest sporo sposobów na ogarnięcie tego.
pisałes o denerwującej manii wysokiego spiewania a z tego co widze, to ty masz te manie XD
ja juz sie nawrzucalem swoich piosenek tutaj, ale mozesz sobie obczaić jakies nagrania koncertowe, roczne demo, albo moje nowsze solowe rzeczy.
https://www.facebook.com/rattlesnakeofficial?fref=ts tu masz jedno,
http://www.reverbnation.com/badandugly tu masz drugie, a jak ci sie bedzie chcialo to znajdziesz tego wiecej na youtubie itd.
w moim przypadku jest tak, ze nie mam ani bardzo niskiego ani bardzo wysokiego głosu i akurat c2 to juz jest dzwięk którego uzyłbym do wyrycia z siebie na prawde gwałtownych emocji i bardzo rzadko sie zdarza że to przychodzi - normalnie takich dzwiekow nie spiewam bo wyrosłem z okresu popisywania się tym co umiem - to jest strasznie puste, frajerskie, albo po prostu dziecinne.
Nie wiem Nextor dlaczego uwazasz ze ciezko o obiektywny komentarz, bo kazdy spiewa. Ja jakos nie mam z tym problemu, żeby serio komuś powiedzieć jako słuchacz co razi a co nie, a potem dać jakies porady, bo sie troche znam.
i nie zgadzam sie też ze na 'pisanie muzyki przyjdzie czas' bo to takie pobożne życzenia. pisanie muzyki nie przychodzi samo, ja zanim napisałem jakiś tekst którego sie nie wstydziłem zapisałem kilka zeszytow, zanim wymysliłem jakis kawałek to grałem pare lat i próbowałem cos wymyslić itd. napisałem wiele gownianych początkowych piosenek i duzo musiałem sie zmienić, dorosnąć, zrozumieć zeby coś siie ruszyło do przodu - wiec uczenie sie techniki i czekanie na cud to jest wg mnie strasznie głupie zachowanie, bo VVVHHHfew juz jest niezły technicznie i na koncertach intuicyjnie sobie radzi co jest wielkim plusem (tez tak mialem w sumie) wiec jak nie zacznie juz to bedzie tylko coraz wieksza przepasc pomiedzy techniką a muzyką i bedzie to dość smieszne. dla mnie idealnym przykladem takiego stanu są np. bracia, juz nie mowiac o dodzie, która ma głos i spiewa takie gównooo, ze głowa boli.
VVVHHHfew- stary to jest twoje zdanie -
Cytuj:
ale jak na koncertach tak się wczuwam w muzykę, że nagle umiałem podparcie i improwizuję... I w czasie improwizacji latam po górkach... Ale nie umiem tego później powtórzyć.
sam sobie odpowiedziałes na swoj problem tak na prawde, na koncercie mozesz wiecej, bo sie dajesz ponieść chwili i skupiasz sie na muzyce,wkładasz w to całe serce i emocje-- jak sam napisałes - a potem siedzisz w domu i zamiast znowu to zrobic - bo TYLKO o to chodzi - to zbaczasz z kursu i próbujesz zrobić jakiś dzwięk pełen emocji i pasji, a w głowie masz ' gdzie ten overdrive, no gdzie??!!' - to tak nie działa stary :} zupełnie nie.
działaj stary, za 3-4 lata, jeszcze jako nastolatek możesz byc juz konkretnym kozakiem, o ile bedziesz pamiętać o tym co wazne ! pozdro