mnie sie podoba - jest troche niepewnie to pierwsze co sie rzuca - moze wystarczyłoby lepiej przecwiczyć melodie w kawałku.
albo to kwestia techniki albo wlasnie nieobeznania z utworem - wg mnie masz za dużo powietrza i jest za cicho - tak wiem, nie drzesz sie - bardzo dobrze, nie lubie zbytnio wyjców ostatnimi czasy więc plus - ale to że jest tutaj duzo neutrala to nie znaczy ze masz być rozprutym balonikiem - masz być ukłuta malutką szpileczką
wg mnie po prostu jak spiewasz tak cicho to sciskasz troszke gardło do tego, nie chodzi o to żeby sie drzeć jak najgłosniej mozna , ale przyciszanie się jest tak samo przesadą tylko w drugą strone - NATURALNIE - dla mnie to był klucz rozwiązujacy wiele problemów - spokojnie, naturalnie i bez napinki na 'muszę to zrobić najlepiej' - nie, niestety, zrobie tyle na ile umiem i sie znowu czegos naucze na błędach
także proponuje pobawić się ze zmniejszeniem ilości powietrza , i pamietaj, podparcie to jest rozszerzenie klatki piersiowej na dole (wciagnij brzuch - to dokladnie to co ma byc) i UTRZYMANIE jej w rozwarciu przez miarowe cofanie brzucha.
pewnie to wiesz a ja sie rozpisuje, interpretacja mi w kilku miejscach bardzo siadła
