Ech, o angielskim to nawet nie chcę myśleć. Uczę się go ciągle, ale ponieważ na lekcjach boję się mówić poprawnie i uciekam w schematy, mówiąc także cicho, z niepoprawnym akcentem, przenosi się to na śpiew. Raz tylko dałam z siebie 100% na lekcjach z Brytyjczykiem

Nie miałam innego wyjścia, a po za tym wreszcie czułam się swobodnie. Pilnuję angielskiego, ale wymowa nie jest łatwa. Co do brytyjskiego... mnie nie zawsze się podoba, a już zwłaszcza wymowa z BBC

W każdym razie dziękuję za zwrócenie uwagi na ten aspekt, ale to musi przyjść z czasem, i tak jest lepiej niż było na przykład rok temu, a chyba to jest najważniejsze
